Mamo, uszyj mi strój

Mamo, uszyj mi strój.

CO MOŻEMY ZROBIĆ? Nie należy wpadać w popłoch, gdy uszczęśliwione dziecko obwieści nowinę, że w przedszkolu czy w szkole odbędzie się bal kostiumowy. Nie wolno robić niechętnej ani zafrasowanej miny, gasić radości dziecka, nie wolno dać zakraść się wątpliwościom w gorące oczekiwania dziecka, że mama pomoże, a zabawa będzie cudowna. Od razu należy zabrać się do oceny możliwości, a więc obliczenia czasu dzielącego od imprezy, zrobienia remanentu rzeczy, które mogłyby posłużyć do skompletowania ciekawego stroju bez większych inwestycji i wreszcie zaplecza finansowego, jeśli zapadnie decyzja o uszyciu nowego stroju. Trzeba pamiętać o tym, że dziecko powinno dobrze się czuć w przygotowanym stroju, a więc powinien on być wygodny, barwny, wyraźnie określający prezentowaną postać. Najlepiej wybrać go spośród ulubionych postaci dziecka. Trzeba unikać przebrań ośmieszających, gdyż często pozostające po nich przydomki nękają dziecko przez długie lata, a strój, zamiast być źródłem radości, staje się źródłem przykrych przeżyć.

Dzieci najbardziej lubią stroje specjalnie dla nich przygotowane, będące wynikiem pieczołowitych przygotowań, bo jest to zarazem potwierdzeniem miłości do nich, wyrazem identyfikowania się z ich przeżyciami. Toteż nie powinno się dać im odczuć, że ubiór chce się sklecić jak najmniejszym wysiłkiem i z byle czego. Dziecko powinno wierzyć, że jego strój jest dla nas równie ważny jak dla niego. Jeżeli więc strój komponuje się z rzeczy posiadanych, niech się to nie dzieje na zasadzie dopięcia nowych elementów do opatrzonej już wśród koleżanek i kolegów sukienki. Można natomiast z powodzeniem i ku radości dziecka zaadaptować firankę czy zasłonkę, przystosować letnią spódniczkę mamy lub te nowe elementy dopiąć do sukienki, której dzieci z otoczenia jeszcze nie znają.

Wiele strojów można zrobić z zastosowaniem krepiny, tektury itp., lecz trzeba pamiętać, że są to stroje łatwo niszczące się, często nie zapewniające swobodnej zabawy, a więc nie w pełni spełniające zadanie, któremu mają służyć. Najwięcej gwarancji udanej zabawy może dać strój przynajmniej w głównych swych częściach przygotowany z tekstyliów.

A WIĘC SZYJEMY.

Na nowy strój często można wykorzystać rzeczy przewracające się w domu bezużytecznie, nie będzie więc on wymagał dużych wydatków.

Przystępując do przygotowywania stroju, trzeba się przede wszystkim dowiedzieć, czy zabawa nie została w jakiś sposób ukierunkowana, co narzucałoby pewne rygory w wyborze. Po zdecydowaniu się na konkretny model należy zgromadzić niezbędne materiały: rzeczy przeznaczone do przeróbki spruć i uprasować — przygotowując je w ten sposób do ponownego wykorzystania w szyciu, inne pożyczyć czy dokupić.

Przed szyciem stroju konieczne jest zrobienie odpowiedniej formy, według której strój będzie krojony. Forma taka powinna odpowiadać wymiarom dziecka i przedstawiać poszczególne części ubioru. Zrobienie takiej formy nie jest trudne, wymaga jedynie nieco cierpliwości, a może przydać się nie tylko do uszycia pomyślanego przez nas stroju na bal kostiumowy, ale i innych, codziennych lub świątecznych strojów, i służyć aż do zmiany wymiarów rosnącego dziecka na tyle, że przygotowana forma przestanie już odpowiadać figurze. A i wtedy narysowanie tej pierwszej formy ułatwi rysowanie następnych.

Podstawowa forma służy do krojenia odzieży najprostszej, ale po odpowiednim zmodyfikowaniu może służyć do krojenia najbardziej wymyślnych fasonów.

Sporządzenie podstawowej formy poprzedzone jest dwiema czynnościami: jedna z nich to dokładne zdjęcie miary, druga — wykreślenie siatki kroju na podstawie uzyskanych wymiarów.